„Warmińska biografia” Mikołaja Kopernika

Warmiński etap biografii Mikołaja Kopernika rozpoczął się tuż po tym, jak 31 maja 1503 r. uzyskał on tytuł doktora prawa kanonicznego na uniwersytecie w Ferrarze (Włochy). Z dyplomem w ręku jesienią tego samego roku (niektórzy historycy twierdzą, że na początku kolejnego) wrócił do Polski, by przez następne 40 lat (!) mieszkać na Warmii. Pierwszym punktem na „warmińskiej trasie” Kopernika był Lidzbark Warmiński, gdzie mieszkał do 1510 r. (niektórzy badacze twierdzą, że dłużej). W Lidzbarku trafił „pod skrzydła” swojego wuja – biskupa warmińskiego Łukasza Watzenrode, który w młodym, zdolnym siostrzeńcu widział swojego przyszłego następcę. Drzwi do poważnej kariery w hierarchii kościelnej stały przed Kopernikiem otworem. Zresztą już od 1495 r. (a według innych źródeł – od 1497 r.) piastował funkcje kanonika Warmińskiej Kapituły Katedralnej.

Nawiasem mówiąc, wśród biografów wielkiego uczonego po dziś dzień toczy się spór, czy był on księdzem, tj. czy przyjął święcenie kapłańskie, czy też poprzestał na niższych święceniach (wystarczający wymóg, by móc objąć kanonię). Jako sekretarz i lekarz schorowanego wuja Mikołaj Kopernik był uczestnikiem wielu ważnych wydarzeń tamtego okresu. Jego pierwsze wystąpienie publiczne miało miejsce w trakcie zjazdu stanów pruskich w Malborku (1-4 stycznia 1504 r.). W styczniu 1507 r. prawdopodobnie uczestniczył w koronacji Zygmunta Starego w Krakowie. Wiadomo, że w „okresie lidzbarskim” często podróżował w towarzystwie wuja, nierzadko w poselstwach do króla i wielkiego mistrza krzyżackiego. Z tego okresu pochodzi pierwsza wydana drukiem praca Kopernika – przekład listów VII-wiecznego pisarza bizantyjskiego Teofilakta Symokatty z języka greckiego na łacinę, a także pierwsze opracowanie teorii heliocentrycznej (obmyślonej już w trakcie studiów we Włoszech). W zapiskach dotyczących niedopracowanej jeszcze teorii po raz pierwszy znalazło się niepotwierdzone jeszcze matematycznymi wyliczeniami twierdzenie, że środkiem świata jest Słońce, wokół którego obracają się planety. Pod koniec 1510 r. relacje z wujem zaczęły się pogarszać. Za przyczynę tego stanu rzeczy niektórzy badacze uznają naciski ze strony Watzenrodego (zm. 29 marca 1512 r.), który w nieodległej perspektywie widział siostrzeńca w roli biskupa warmińskiego (jak się potem okazało, astronom miał inny plan na życie). W listopadzie 1510 r. Kapituła Warmińska, która sprawowała władzę świecką nad trzema komornictwami (fromborskim, olsztyńskim i pieniężeńskim), powierzyła Kopernikowi stanowisko kanclerza i wizytatora dóbr. Nowe obowiązki wymagały od niego zamieszkania na stałe przy katedrze fromborskiej.

Dlatego badacze uznają końcówkę roku 1510 r. za początek „okresu fromborskiego” biografii wybitnego myśliciela. Dodajmy, okresu najdłuższego, bo trwającego aż 29 lat. Kopernik mieszkał we Fromborku aż do śmierci w 1543 r., z przerwą na dwa „okresy olsztyńskie” (1516-1519 i 1520-1521).

Początek pobytu we Fromborku to dla Kopernika start do samodzielnej działalności, już bez protektoratu możnego wuja. Zaczął się okres wytężonej pracy, nowych obowiązków. Najwięcej spadło ich na Kopernika począwszy od listopada 1516 r., kiedy to kapituła powierzyła mu funkcję administratora swoich dóbr na okres trzech lat (później przedłużona na lata 1520-1521). Nowe stanowisko wiązało się z koniecznością przeprowadzki do Olsztyna, gdzie zamieszkał w zamku kapitulnym. Wówczas zaczęły się liczne podróże Kopernika po komornictwach należących do kapituły (szczegółowo opisane w kategorii Lokacje Mikołaja Kopernika). W czasie tych wypadów Kopernik zasiedlał opuszczone gospodarstwa nowymi osadnikami przyczyniając się w ten sposób do odbudowy gospodarki południowej Warmii zniszczonej częstymi najazdami krzyżackimi. Nie zapomniał też o miejscu zamieszkania – obwarował zamek do tego stopnia, że Krzyżacy aż do stycznia 1521 r. nie odważyli się go zaatakować.

W zamku znajdował się skarbiec Kapituły Warmińskiej, a w nim m.in. dużo ważnych dokumentów. Lubiący ład Kopernik uporządkował je i zinwentaryzował, tworząc tym samym podwaliny archiwistyki. Na zamku zainteresował się również zagadnieniami monetarnymi. W 1517 r. na zlecenie biskupa Fabiana Luzjańskiego napisał swoją pierwszą rozprawę o reformie pieniądza znaną pt. „O ocenie pieniądza”, a dwa lata później poszerzoną wersję dzieła znaną jako „Traktat o monetach”, zawierający słynne „prawo Kopernika” („zły pieniądz wypiera lepszy”).

Kopernik zasłynął również jako lekarz. Brak doktoratu z medycyny (doktoryzował się z prawa kościelnego) nie przeszkadzał biskupom warmińskim, którzy często wzywali go do Lidzbarka. Do chorych jeździł też m.in. do Gdańska i Królewca, pomagał również w zwalczaniu zarazy, która w 1519 r. dziesiątkowała Braniewo i Frombork. Motywowany względami higienicznymi został również wynalazcą… kanapki, kiedy to nakazał zamkowej załodze smarowanie chleba masłem, tak by po upadku pieczywa na ziemię widać było zanieczyszczenia. To humorystyczny i raczej mało znany wątek w biografii astronoma, ale znamienny, bo wskazujący na aurę „rewolucyjności”, która towarzyszyła Kopernikowi przez całe dorosłe życie.

W listopadzie 1519 r. wrócił do Fromborka, by już na początku przyszłego roku zostać wysłannikiem do wielkiego mistrza krzyżackiego Albrechta Hohenzollerna, który rozpoczął działania wojenne przeciwko Polsce i zajął Braniewo. Mediacje zakończyły się jednak fiaskiem. 23 stycznia 1520 r. Krzyżacy podpalili Frombork. To zaważyło na decyzji o powrocie do Olsztyna, gdzie – jak wynika z jego notatek – już 19 lutego 1520 r. Kopernik obserwował ruchy Jowisza (w listopadzie ponownie został administratorem dóbr kapitulnych). To na zamku skonstruował swoją słynną tablicę astronomiczną do wskazywania równonocny wiosennej i jesiennej (1516/1517 r.) i za jej pomocą obserwował Słońce, zaś około 1520 r. zaczął spisywać swoje najsłynniejsze dzieło „O obrotach sfer niebieskich” zawierającą rewolucyjną heliocentryczną teorię wszechświata. Dziś tablica to jedyne na świecie narzędzie wykonane ręką Kopernika i największy cymes mieszczącego się na zamku Muzeum Warmii i Mazur.

W związku z rosnącym zagrożeniem Olsztyna przed atakiem krzyżackim Kopernik zabiegał o pomoc króla Zygmunta Starego. 16 listopada 1520 r. napisał do niego słynny list, który jednak nigdy nie dotarł do adresata – został przejęty przez Krzyżaków. Wieki później list ten był przytaczany jako dowód polskości Kopernika. Jak pisał dr Jerzy Sikorski („Galopem przez stulecia”): „Może to i dobrze, że tak się stało (o przechwyceniu listu przez Krzyżaków – przyp. red.), bo przynajmniej zachował się w archiwum wielkiego mistrza w Królewcu (dziś w Berlinie) i stanowi niebywale cenne świadectwo orientacji politycznej astronoma, jako obywatela państwa polskiego”.

W połowie stycznia 1521 r. pod Olsztyn podeszły wojska krzyżackie. Zamek był jednak bardzo dobrze przygotowany na najazd, gdyż jego zapobiegliwy gospodarz sprowadził w międzyczasie z Elbląga specjalne hakownice i inny sprzęt obronny. 26 stycznia oddział krzyżacki dokonał szturmu na mury miejskie Olsztyna. Walka wokół Furty Młyńskiej zakończyła się odparciem wroga.

Reprodukcja obrazu Juliana Dadleza „Kopernik obrońca Olsztyna”

W czerwcu 1521 r. Kopernik objął urząd komisarza całej Warmii, nad którą wciąż wisiało widmo zagrożenia krzyżackiego, zaś z początkiem 1523 r., po śmierci biskupa Luzjańskiego, został administratorem całego biskupstwa. Po wyborze na biskupa warmińskiego Maurycego Ferbera (październik 1523 r.), ponownie został kanclerzem kapituły i pełnił tę funkcję do 1525 r. 10 kwietnia 1525 r. wielki mistrz krzyżacki złożył w Krakowie hołd królowi polskiemu (tzw. hołd pruski). Zyskał tytuł księcia Prus, a z terytorium d. państwa krzyżackiego wyłonił się twór o nazwie Prusy Książęce (w odróżnieniu od Prus Królewskich należących od 1466 r. do Polski). Odtąd na Kopernika ciążyła powinność prowadzenia pertraktacji z nowym protestanckim sąsiadem. Pomimo sprawowania licznych funkcji administracyjnych, politycznych i dyplomatycznych, Kopernik z największym upodobaniem oddawał się astronomii. Około 1532 r. osiem rozdziałów „De revolutionibus orbium” było już po pierwszej redakcji.

Kopernik starał się udowodnić swoją teorię za pomocą obserwacji astronomicznych i wyliczeń matematycznych. Prowadził je we Fromborku i Olsztynie łącznie przez około 20 lat. Długo zwlekał z drukiem dzieła i nic dziwnego – w tamtych czasach autorzy nie takich „herezji” kończyli żywoty na inkwizycyjnym stosie. Trzeba tu jednak dodać, że Kopernik nie krył się z wynikami swoich badań, z tym że powierzał je tylko „wiernym uszom”. Pomimo dyskrecji fama o epokowym odkryciu rozeszła się po całej Europie, m.in. po 1533 r. informacje o nowym systemie budowy świata były przedstawiane papieżowi Klemensowi VII, który odniósł się do tych rewelacji z zainteresowaniem. Pod koniec 1536 r. prośbę o udostępnienie wyników badań przedstawił Kopernikowi kardynał Mikołaj Schönberg, ale ten odmówił. Mimo namów przyjaciół, wciąż zwlekał z oznajmieniem światu swojego epokowego odkrycia. Wciąż przerabiał je, poprawiał i uzupełniał. W 1539 r. profesor matematyki uniwersytetu w Wittenberdze Jerzy Joachim von Lauchen (zw. Retykiem) po zapoznaniu się z rękopisem Kopernika opracował jego streszczenie i wydrukował pod nazwą „Narratio prima” („Opowieść pierwsza”). W Europie zawrzało. Główny ideolog reformacji Marcin Luter nazwał Kopernika „głupcem, który chce wywrócić całą sztukę astronomii”. Ten jednak dojrzewał do decyzji o publikacji „De revolutionibus orbium”. Jednak pierwsza próba była niefortunna, bo czuwający nad drukiem teolog protestancki Andrzej Osiander bez wiedzy i zgody Kopernika dodał do dzieła własną przedmowę (niepodpisaną), w której zasugerował, że jest to tylko zbiór hipotez bez żadnej gwarancji prawdziwości. Być może miało to wpływ na samopoczucie Kopernika, który był już, jak na owe czasy, człowiekiem w podeszłym wieku i coraz częściej chorował. Zmarł we Fromborku 21 maja 1543 r. Legenda głosi, że na łożu śmierci trzymał w dłoni świeżo wydrukowany egzemplarz „O obrotach sfer niebieskich”. Trzy dni później ciało wielkiego uczonego spoczęło w katedrze fromborskiej.

Nawet pobieżna lektura biografii Kopernika prowadzi do wniosku, że był on prawdziwym „człowiekiem Renesansu”, dzieckiem swojej epoki. Rozciągłość jego zainteresowań, jak też prowadzonej działalności wskazuje, że był człowiekiem niebywałej witalności. Pozostawał przy tym człowiekiem skromnym i nie zainteresowanym zaszczytami, o czym najlepiej świadczy fakt, że mając na wyciągnięcie ręki stanowisko biskupa warmińskiego, nie był zainteresowany jego objęciem.

Ostatni etap „warmińskiej biografii Kopernika” życie dopisało w XXI wieku. 12-13 grudnia 2009 r. w Akademii Humanistycznej w Pułtusku odbyła się konferencja naukowa, na której podsumowano trwające od sierpnia 2004 r. badania zmierzające do odnalezienia grobu Kopernika i identyfikacji odnalezionych tam szczątków. Badania prowadziła ekipa Instytutu Antropologii i Archeologii Akademii Humanistycznej w Pułtusku. Miejsce pochówku odkryto w sierpniu 2005 r., m.in. po wskazówkach dra Jerzego Sikorskiego. Wykopaliska poprzedziło georadarowe prześwietlenie całej powierzchni katedry fromborskiej. Odnalezioną w grobie czaszkę wpierw badano metodą morfologiczną. Ustalono, że to czaszka mężczyzny w wieku 70-90 lat. Rekonstrukcji twarzy Kopernika dokonał podinspektor Dariusz Zajdel z Komendy Głównej Policji. Zrobił to przy użyciu metody plastycznej rekonstrukcji, po czym nastąpiła obróbka komputerowa.

Oprócz tego przeprowadzono również badania genetyczne DNA na materiale pobranym z kości udowej i zębów trzonowych (Instytut Genetyki Sądowej w Krakowie). Po skonfrontowaniu ich wyników z badaniami szwedzkimi (dr Marie Allen z laboratorium Rudbeck Wydziału Genetyki i Patologii Uniwersytetu w Uppsali badała włosy odnalezione w księdze należącej do Kopernika), okazało się, że mamy do czynienia z daleko idącą zgodnością odpowiednich sekwencji DNA. Zidentyfikowanie szczątków Kopernika awansowało z pułapu niepotwierdzonej i wielokrotnie kwestionowanej hipotezy do rangi faktu! 22 maja 2010 r. z wielką pompą i państwowymi honorami w katedrze fromborskiej odbył się powtórny pochówek szczątków jednego z najwybitniejszych uczonych w dziejach świata. Było to najbardziej spektakularne wydarzenie obchodów 750-lecia Kapituły Warmińskiej.